I agronom te tak patrzy, nic nie rozumie. I wtenczas mu Marian wywala: tu byli ju przed panem tacy ssiedzi, co ma chcieli zastpowa, ale si sparzyli. A Grocholski, wiesz, jak zrobi? Chwilk popatrzy i potem powiada - ale mwi ci, tak spokojnie: Nie bd panu ukrywa - e gdyby sama pani Janiakwna si zgodzia na moj rol, ale nie na adne zastpstwo, to ja bym si wcale nie zmartwi, ale .. [&] [#] 